Opuszone

Jeszcze jej nie ma a już opusza gałęzie szeptem
mówi raz raz strząśnijcie krople rosy wiotkie łodyżki
otrzepcie się z resztek liści osypcie z owoców
już czas

Niebem ostatnie klucze dzikich gęsi zamykają wrota
obejdzie się bez trzaskania tylko skrawek sukienki
powiewa między chmurami jak biała flaga

Spaceruję brzegiem pomiędzy fotografiami nawet bez szkła
widzę prostokąty niedopowiedzianych historii całe długie
lata i prawie całe jesienie wyłącznie mocne punkty

Nad filiżanką herbaty wróżąc z fusów decyduję jaki
nadać odcień czy opuszone liście są raczej w low
czy high key

21.11.2019


Za inspirację dziękuję Mariuszowi Wysłychowi i Krystynie Pryszczyk


Nie pisząc


Nie wiem jak napisać nie zostawiając
śladów pozszywanych słów gdy wołanie łkaniem odpowiadam
patrząc w twoje oczy pełne wody i ziemi ale to jest przestrzeń utkana
z muśnięć gałęzi gdy pamięć ociera się o palce na klawiaturze
naciskam nieodmiennie delete

26.10.2019

Zmyślenia


Zmyślam ją codziennie włos i słowo kolor
atramentu skóry i nieba o wschodzie być może
któregoś dna powstanie odmiana dafne albo
czarny motyl


23.10.2019

Biały dym


Widziałam martwe ptaki zbierałam rozsypane
pomarańcze tańczyłam z grajkiem do słów Cohena i karmiłam
żebraka truskawką oraz miętą

Pasma światła przecinają się są wszędzie mnóstwo
mnóstwo pajęczych nici w pionie poziomie po skosie wyobraź sobie
wyobraź sobie ślady rysowane iskrami z moich dłoni gdy śpiewasz

Daję ci wolność i zrywam tę więź wszystkie więzi tego świata
są nagle rozsypane mała kupka świetlistego konfetti uklęknę
i pokłonię się


21.10.2019


Jaskółka


Jest mnie tylko troszkę
jeszcze
jutro rozwieje wiatr drobiny srebrnego pyłu nic
nic więcej nie zostało w pamięci skruszone nitki
włosów zagarniam

Patrzę na ciebie ty wiesz że patrzę lekko
pochylona do przodu nie ma
już
we mnie krzyku ani płaczu przyglądam się i posłuchaj
proszę posłuchaj teraz wszystko
jest dokładnie takie

Biorę w dłonie twoją głowę czuję rzęsy
muskające ich wnętrze uśmiech spod powiek wilgotny
wilgotnych
nie wiem naprawdę nie wiem o co chodzi w tym mojej
grubej duszy starszej niż cokolwiek i wszystko starszej
niż najstarszy baobab albo
droga mleczna

Dotykam cię
drobinkami światła pieszczę dłonie i stopy zupełnie
nie masz pojęcia do czego to przypisać zdziwiony łapiesz
światło i układasz z niego ptaka oczywiście
że jaskółkę


04.09.2019