Jeszcze


Jest późny wieczór za oknem deszcz rozpylony jak mgła cicho
gra radio zanurzam się w przestrzeni pozbawionej gwiazd                      

Wiatr kosmiczny miesza pokruszone drobiny gdy bicie serca
milionem ech rozbrzmiewa w pustce

Nie mogę przestać płakać po tobie choć jeszcze jesteś na krawędzi
nieba niewinny żart budzi we mnie tkliwość


26.04.2017


Wspomnienie


Mieszkam w Wąwozie Samaria jestem kamieniem spalonym
przez słońce i wymytym przez wzburzone wody potoku jeśli
się potkniesz to o mnie

Rosnę na pionowej skale mimo wiatru i gorąca korzeniami
oplatam jej wapienne ciało to mną się zachwycałeś wysoko
zadzierając głowę

Bywa że zielenię się tuż przy ziemi mocno wpijając
w piasek i daleko rozkładając krzaczaste ramiona to o mnie
podrapałeś ręce

Czasem zbiegam z gór na ścieżki pełne ludzi niech podziwiają
moje gładkie futro i piękny kształt głowy tobie
pozwoliłam się nakarmić

Jestem zapachem początku drogi
słodkim zielnym ożywczym ciepłem unoszącym się w bieli
bielą

24.04.2017