Jaskółka


Jest mnie tylko troszkę
jeszcze
jutro rozwieje wiatr drobiny srebrnego pyłu nic
nic więcej nie zostało w pamięci skruszone nitki
włosów zagarniam

Patrzę na ciebie ty wiesz że patrzę lekko
pochylona do przodu nie ma
już
we mnie krzyku ani płaczu przyglądam się i posłuchaj
proszę posłuchaj teraz wszystko
jest dokładnie takie

Biorę w dłonie twoją głowę czuję rzęsy
muskające ich wnętrze uśmiech spod powiek wilgotny
wilgotnych
nie wiem naprawdę nie wiem o co chodzi w tym mojej
grubej duszy starszej niż cokolwiek i wszystko starszej
niż najstarszy baobab albo
droga mleczna

Dotykam cię
drobinkami światła pieszczę dłonie i stopy zupełnie
nie masz pojęcia do czego to przypisać zdziwiony łapiesz
światło i układasz z niego ptaka oczywiście
że jaskółkę


04.09.2019



Kłamstwo


kobieta lat 34 według telefonu
telefon kłamie kobieta też

prawda jest symfoniczna spotykam
ciebie w sobie przytulam siebie
w tobie zamieram

21/22.08.2019



***

Nie wyjdę nieba nie zagarnę piekła
nie dostąpię
zatrzymam się na brzegu łóżka na kamieniu
przysiądę

21.08.2019



Rzęsy

tylko proszę nie płakać łzy szczególnie rozpuszczają klej
a rzęsy są tak świeżo wachlarzowe trochę dłuższe tym razem
poproszę oczywiście a te dlaczego tak sklejone a sól

nazbieram jej do miseczki i wysypię w każdym rogu pokoju
w umyśle dom schadzek dla mnie z innych przestrzeni jest okrągły
nie dlatego kręcę się w kółko

naprzytulałam się powietrza opowiem ci o tym innym razem teraz
rozczesuję rzęsy i myślę o tym kim nie jestem pomiędzy każdym
ziarnem

08.08.2019




Na czarnym

mówię o tym liniami znaczonymi w skupieniu czarne
na czarnym skreślam kolejne krople czarne

nie piszę wiersza rysuję kreski na czarnym obracam
się wokół i tworzę kolejne linie plątaninę linii wszystko

dokładnie wszystko nimi zapełnię

30.07.2019



Ciało wie - wirujące wołanie


Nie pytaj gdzie droga niknie za kamieniem rozsypują się
pieczęcie oddychamy piaskiem złotym glinianym dzbanem
z którego wylewają się łzy przodków i wiem dlaczego
pod dotknięciem dźwięków delikatnych dzwoneczków drzwi
uchylają się

I pozostają uchylone

Przenikają się światy święci przeklęci wchodzą
i wychodzą zdziwione krokwie skrzypią z czosnku
osypują się łupiny w kociołku zmieszane z tymiankiem
rozmarynem lubczykiem kwiaty bzu kołyszą się gdy tańczymy
wianki od stuleci na skroni ciążą dziś
jest inaczej

Nie ma takich ramion które by nie zostały odepchnięte ani
takich ust które nie byłyby pełne krwi nie ma takich
stóp które by nie tańczyły wśród ostów spódnic nigdy nie rozdartych
nie ma

23.06.2019




jest tylko ciemność

gwiazdy bezszelestnie opadają na dno czarnej dziury zupełnie
w niej niewidoczne tylko delikatne drżenie na krawędzi mówi
że poziom energii nieznacznie się zmienił

jakby nigdy nic ziemia obraca się mija żółwia słoniowi
wpada w trąbę i zostaje połknięta chichoczą nocne duszki ubrane
w samą poświatę dziewczynka w niebieskiej sukience zbiera
ziarna ryżu łzy wojownika wszystko

wszystko już było i ja i ty sekwencje słów zdarzeń zbiegania
po schodach i nawoływania w lesie byłeś już sarną wilkiem
byłaś krukiem ja byłam kamieniem

pamiętaj
w dłoniach można pomieścić całe galaktyki ale nigdy
przenigdy nie daruj gwiazdki z nieba


09.05.2019



Wniknięcie


Cicho cicho schodzimy w promieniach
wschodzącego słońca nagle mniejsi od kłosów nagle lżejsi
od pyłku i jaśniejsi niż krople rosy

Dotykamy skóry buków ich wielokrotne spojrzenie
przenika wrastamy w korzenie splątani siecią grzybni mamy
jeszcze własne stopy i włosy

Coraz mniej brzucha gdy na korze pleców
brzoza pisze życzenie w ogniu z wodorostów powstaną
nasze siostry i bracia

27.03.2019


Ganesa


Kiedy idziesz w każdym z siedmiu kierunków
jest mech i światło ale pamiętaj czwartego dnia
po pełni nie patrz w oczy Ganesy

Przytulam się do brzuchów drzew ich chropowatych
skór zawsze są stare i dziękuję za każdy
oddech drgnienie ziemi poszeptywanie

Który dziś miesiąc może spełnią się sny o wygranej
walce a może o wybaczeniu miłości zawsze
pierwszej i zawsze jedynej Ganesa

Uśmiecha się zza kłów wachlując uszami wszystkie
znane mu światy tylko na tym jednym
brakuje czasem tchu a czasem

Biegnij biegnij przynieś Ganesie mleko i kwiaty


19.03.2019



My


byliśmy tu już pamiętasz światło księżyca padało
od strony wody i miałeś tak czarodziejsko
podświetlony nos mrużyłeś oczy pełnia

na wyciągnięcie ręki

przytulam do siebie twoje zranienie i wreszcie
rozumiem w dłoniach zapalają się gwiazdy układamy
z nich nowe galaktyki na jednej z nich

mieszkają nasi rodzice

na innej nasze dzieci a my szepczemy do siebie samym
tylko oddechem i znaczymy mosty na naszej
rzece mlecznej


/Tomkowi/

13.03.2019


Inkarnując


ciągle wracam choć wszystko już było nawet
światło i cień zwłaszcza piekło i niebo

paznokcie obgryzione i czerwone oczy chcę
spać a wędruję bardziej biegnąc niż idąc

cisza poranka olśniewa na kołdrze w owieczki jedna
czarna kot milion galaktyk w futrze

kto wie? kto rozumie? łkam mruczy lśnieniem

02.03.2019



To jest takie ważne że ty

To jest takie ważne że ty

odnalazłeś mnie stąpając po smugach jasnych odbiciach Oriona
pośród nieodkrytych przestrzeni niebieskich wiele
po drodze czyniąc i wiele zostawiając teraz
zamykamy się w księdze z kropel rozpisanych na nadgarstkach

rodzimy się w gorącym oddechu boga tańczymy na brzegu
strumienia jego chłodne wody niosą nasze historie z nich
spłukują któregoś dnia będziemy nadzy rozsypywać
każdą iskrę po niebie ale dziś niech księga płonie


22.02 i 02.03.2019



***


Budzi mnie śpiew ciche zawodzenie na ścieżce pomiędzy
deszcz i mruczenie kota twoja dłoń wędruje ciepłym dotykiem
silne ogniwo

Zasnęłam na łące oddychając w rytm uderzeń w bęben trochę
szamanka a trochę jednak źdźbło trawy


22.02.2019


Noc

O czym szepczesz?
Prawie niesłyszalnie w zimowej ciszy unosi się
delikatny głos drzewa ni to szum ni skrzypienie
Patrzę Najwyższemu w oczy i uśmiecham się samymi tylko
wewnętrznymi kącikami oczu...
Przyjdź.... Przychodź codziennie...

5.01.2019


Zabawy Królowej Śniegu

Królowa śniegu rozsypała karty bawiąc się światłem
rzuciła je w ciemność i przysypała szronem powoli bardzo
powoli

W szerokim płaszczu przemierza nowe komnaty gdzie
artefakty zdobione wymyślnie mrożonymi mchami iskrzą się
i mienią a w ogrodach nieznane dotąd rośliny układają się
w angielskie wzory coraz i coraz nowe zastygłe tylko na jeden
oddech królowej

Strzepując z sukni srebrny pyłek zasiewa kolejne
kryształy by końcem nocy i berła dotknąć kostki wyrzucić
dziewięć pozbierać do pudełka miniaturowe światy


28.12.2018

/Wiersz inspirowany. Czym? To dopiero będę mogła zdradzić w kwietniu :D... :)/

Lis i Jaskółka


Kiedy Jaskółki są po drugiej stronie niebieskiego globu tylko ich pióra przynosi wiatr szumiący w koronach drzew jak morze. Mieszają się one z płatkami śniegu i wirują, tańczą, siadają Lisowi na nosie, a kiedy bierze on pióro do ręki zostaje w niej kropla wody. W kropli odbija się obraz dziewczynki i chłopca zbiegających w dół zbocza radośnie trzymających się za ręce. Kim byli? Kim są? Szum skrzydeł i wołanie Jaskółki unosi się nad ich głowami, ciepły wiatr rozwiewa ich włosy, Lis przygląda się z uśmiechem. On wie.

Wszystkie drzewa już były i będą ponownie, w koronach mieszają się korzenie. Historie opowiadają się same, gdy śnieg wiruje i wiruje. Pióro Jaskółki opada na policzek srebrnego Lisa, a ona sama woła go z odległej krainy i kiedy Lis zamyka w dłoni cały wszechświat, staje przy nim i jednym ruchem skrzydła odgarnia cienie. Wtedy on tworzy nową ścieżkę i prowadzi ich oboje do domu.

26.12.2018



Zacieranie śladów

Chodzi w deszczu zbiera krople liść po liściu i kamień
każdego dnia trochę inna o światło o rozmazany makijaż o brak
pędzlami z samej tylko cichości zaciera ślady i rozwiesza
łapacze snów na każdym z dotkniętych drzew i na każdej
z poruszonych gałązek kiedy przyjdzie jej już tu nie będzie wiatr
będzie szeptał targany własną zmiennością
niezmiennie


06.11.2018