Nienasycenie i tęsknota


Zostawiłam zapach niech otula
i pieści sennymi marzeniami ulotnością ale nie
złudzeniem chcę dotyku prawdy drżącej pod spojrzeniem
obecności w dłoniach pełnych drugich dłoni oddechu
gorącego tuż przy ustach rozchylonych w niewypowiedzianym
wierszu


29.11.2015

Sława


w letniej sukience
spaceruje rusałka
czas stanął w miejscu


25.10.2015

Jarek


nie tylko w górach
droga stromo się wznosi
mięta z herbatą


23.10.2015

Beatka


pod kurtyną rzęs
ukryta baletnica
jej delikatność



10.10.2015

Pustynia


Przez niedomknięte drzwi wdziera się wiatr
przekłada kartki kalendarza miesza daty czas
spowalnia rozsypuje piasek mam go w oczach

Tańczę nad brzegiem morza znów samotnie
wykreślając stopami wzory na istnienie nowej
rzeczywistości poszerzonej o prześwit w drzwiach


09.10.2015

Zanim pójdę dalej


Ciemność jest miękka i pachnie fiołkami
przesuwam dłońmi wzdłuż w miejscu
twojej twarzy nie ma nic budzę się
z krzykiem wybiegam na zewnątrz dygoczę

Jeśli kiedyś wrócę do ciebie jeśli
kimkolwiek jesteś przytulać się będę bez końca
i bez początku jakby wtulona w miękką
ciemność i zapach fiołków piżma i tabaki

Seks jest przeterminowany oboje to wiemy rozhuśtani
w miękkości dywanu czuję jeszcze twój dotyk
i gdy mówisz że przecież nic nie ważę a joga
w takim wykonaniu okazuję się przyjemna ból ustał

Od tamtej chwili boję się pocałunków rozkoszy zatracenia
westchnień i pewności że przecież już tu byłam
boję się trzymania za rękę nawet wiem że później
są sny jedynie bez słowa i cierpienie

W innym wymiarze po drugiej stronie lub następnym
razem będę potrafiła wybaczyć


08.10.2015

Zbyszek


wnika w pejzaż
nad skrzydłem wiatru otwarta
przestrzeń istnienia


28.09.2015

Beatka


drzewo
splecione wśród gałęzi
światło istnienia


28.09.2015

Scena


Na scenie siedzi mała dziewczynka obejmuje
kolana rękami palce splecione w wielokrzyż
tuż za nią czai się potwór stworzony z gniewu
i z lęku być może jest nią a może tylko ona go powołuje
do życia nieruchoma jak element scenografii

Kobieta – kochanka miota się po scenie jest naga
ma kokardki na nadgarstkach zawiązane i rzemyki
we włosach a także na piersiach chodzi tam i z powrotem
klęczy przed mężczyzną by za chwilę go pozostawić
w samotności jest królową i ladacznicą jednocześnie

Pracownik naukowy z książką pod pachą przechadza się
wzdłuż sceny energicznym krokiem wie dobrze dokąd
podąża i co trzyma co jest jej siłą oprócz wiedzy ma to
na piśmie proszę może pokazać jest silna i pewna wie
że chce być profesorem nauk technicznych a co

Jest jeszcze matka uwikłana w gotowanie w karmienie
w dawanie dostarczanie pokarmu duchowego łatwiej
jej przychodzi niż zwykłe jedzenie ziemniaki mięso zwłaszcza
mięso jej nie przychodzi ale jest matką kocha swoje dziecko
jedyne i najważniejsze będzie je więc kochać i karmić


28.09.2015

Ewelina i Marcin



w żaglach gra światła
na wyciągniętej dłoni
przysiadła pliszka



dwoje na łące
uśmiech na ich twarzach
tańczące światło


19.09.2015

Sebastian


między piętrami
błyska promień poezji
twoja tęsknota


26.08.2015

Teraz


Pomału docieram do granic samotności większej przestrzeni
już nie potrzebuję teraz czas zaludniania przedmieścia choć jeszcze
na rubieżach strażnicy

Teraz czas otwierania okien wystawiania ławeczki przed domem
sadzenia kwiatów i malowania płotu na ciepły kolor przyjaźni
zapraszający by wejść i pozostać

Pozwalam opaść kurtynom na błękitnych obrzeżach świata


13.08.2015

Historie miłosne


Historie miłosne piszą się poza alkową w ciemnych
kawiarenkach i w samochodzie dłoń na udzie nieśmiałość
zostawiona za zakrętem w pensjonacie pokój oswojony
zapachem podobnych wydarty od patrzenia wzór na tapecie

Jest w nim zapisanych kilka zasad nie odbierać
telefonu nie zerkać na smsy zwłaszcza nad ranem pastę
do zębów zakręcać zawsze w lewo wyciskać do końca mydło
zostawiać za każdym razem podobnie jednorazowe

Pensjonat przynajmniej z gwiazdką konieczne ręczniki
oprócz pościeli w kwiaty połknąć łzy przed wyjściem jak nasienie
z którego wyrasta gorycz i uśmiechnąć się powstrzymać
pytanie o to kiedy zadzwoni przeczytać w łazience że było

Pięknie jak nigdy dotąd pięknie jak zawsze
to wszystko



31.07.2015

Z czułym uśmiechem


Dotykam nieskończoności głaszczę jej stopy cicho przemawiam
do dziewczynki siedzącej w pociągu czy ten człowiek naprzeciw
wie dokąd ona jedzie po co

Czy rozpoznaje łzy w jej oczach zostawiające mokre ślady w zeszycie
otwieram go na stronie przeszłości i czytam jak bardzo byłam o krok
od niebytu jakie to dziwne

Obejmuję jej kolana uspakajam zapewniam że przyjmuję ból i że
wybaczam powtarzam to wiele razy zanim ona zrozumie a ja
poczuję w tym prawdę

Oprowadza mnie wzdłuż torów odmierza biciem serca kolejne przęsła
nie wie nadal czy to szczęście czy pech mądrość czy głupota czy
bardziej się cieszy niż żałuje

Przytulam ją dotykam zrozumieniem i czułością opowiadam o tym
jak dobrze wiem to nie jest tak że nagle przestaje się istnieć
ani że nagle zaczyna nieskończoność trwała wtedy i nadal
jest to samo nieograniczone cierpienie


13.07.2015

Praktyka cierpliwości


Położyć się na podłodze zamknąć oczy czekać przeczekać
zawiesić myśli na tym samym gwoździu co kiełkujące razem
wyzbyć się oczekiwań zaniechać pisania scenariuszy zasnąć
przespać czekanie

Po drugiej stronie powiek myśli zrywają się i biegną
po górach po dolinach zanurzają się w chłodnym strumieniu
czasu który nagle przyspiesza i już nie wiem naprawdę
nie wiem dlaczego

Wszystko tam jest wszystko co się mieści w umyśle
poukładane w sennym chaosie według pijanych reguł
światło cień zachłyśnięcie lęk i radość na przemian tylko nas
nas tam nie ma


09.07.2015

Marcin


nadchodzi czas zmian
na drodze pełnej kamieni
rubinowy pył


08.07.2015

Z kim?


Nie będę się spieszyć rozsmakuję się w chwilach jak w borówkach
albo wiśniach poczuję słodycz i zapach drżenie
powietrza zobaczę czerwień zieleń w tle posłucham
świergotu ptaków i poruszenia wśród liści oddechu bicia serca

Jaki kolor ma tu i teraz czy jest w nim więcej bieli
a może szarość z kim przyjdzie dzielić mi chwile z motylem
przyjaciółką czy kochankiem


05.07.2015

Że chcesz?


Kim ona jest jeśli jest od wczoraj do jutra podobna
do sukienki na wieszaku w łazience wypełnionej parą
i zapachami jaki lubisz
czy lubisz?

Kogo ona dotyczy dotykając fluidów cieni kładących się
na powiekach zielenią lub różem błękitem oczywistym
aż nadto czy to twój kolor
jaki odcień?

Może pomyliłeś ją z kimś innym mniej neurotycznym bardziej
pewnym siebie nie szukającym wolnych miejsc w łazience
może wydaje ci się tylko
że ją znasz?

i…


03.07.2015

O!


Gdzie byłaś gdzie tańczyłaś na którym parkiecie w porcie a może
w stolicy na schodach do muzeum opowiedz o tym ubierając
sukienkę na ramiączkach utkanych z wodorostów i kapelusz
pełen muśnięć wieczór skrzydła ciem ocierają się o policzki
jedyną prawdziwą twarz nocy masz zapisaną w liniach zeszytu
i w opuszku palca serdecznego pieczęć

Oddaj oddech i odejdź


03.07.2015

W gonitwie


Jeszcze zaczekam do zmiany godzin dat jutro jest projekcją
teraz którego niedowidzę zaglądam przez okno falujące od nadziei
kolory rozpryskują się w tęczowe krople na piersiach i ustach
i na brzuchu czuję dotyk dłoni który dopiero nastąpi wiem to
na pewno ale może nie zdążę może ulęknę się ciszy buddyjskiej pustki
pustki po prostu i pobiegnę nawet wiatr mnie nie dogoni
ani maratończyk jeśli tak nie zatrzymam się nigdy przeminę
za zakrętem twojego czasu i własnego w zaułku niezaistniałej historii

ale jednak – popatrz na mnie. mam właśnie tak niebieskie oczy


03.07.2015